CZY TWOJA SKÓRA JEST SZCZĘŚLIWA? ODPOWIEDZ NA 7 PYTAŃ!

#beauty #szczęśliwa skóra

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Zabrałam się za lekturę dotyczącą uwarunkowań wyglądu, jak i pielęgnacji skóry. Już na samym początku autorka zwraca uwagę na ważne czynniki, które odpowiadają za nasz wygląd: przeszłość, genetyka, pochodzenie etniczne, styl życia, miejsce zamieszkania, miejsce pracy, poziom stresu, aktywność fizyczna, ogólny stan zdrowia, preparaty kosmetyczne, przekonania i spożywane pokarmy. Piękne słowa, bowiem można odnieść je również do problemu z jakim jest dopasowanie odpowiedniego stylu odżywiania :)

Okazuje się, że nic nie jest takie proste. Otacza nas mnóstwo zależności! Nie każdemu służy dieta wegańska, tak samo jak stwierdzenie, że dieta witariańska wysoko węglowodanowa nisko tłuszczowa ( czy to 811, czy RawTill4 )  jest odpowiednia dla każdego, bo w końcu wszyscy wywodzimy się z ciepłych krajów (Ja tam wierzę, że od Adama i Ewy 😉 ). Mi nie służy! Zresztą moje przypuszczenia, co do utraty miesiączki w momencie wykluczenia tłuszczów z diety, wspomina sama Adina Grigore!

Nie jestem obecnie przeciwniczką spożywania produktów odzwierzęcych, czy mięsa, bowiem mam świadomość, że nie każdemu będzie to pisane. To tematy tabu, ale ja się nie boję powiedzieć tego głośno. Sama nie zamierzam sięgać już nigdy po zwierzęta, ani krowie/kozie mleko, czy jajka, ale nie mogę przyrzekać, że nie kupię miodu. Syrop z agawy nigdy mi go nie zastąpi.

Mam piękną cerę. To najczęściej słyszany komplement, po zachwycie nad nutą głosu. Co robię, że mam taką, a nie inną? No cóż, długo by wymieniać, a teraz patrząc w lustro ( które notabene jest moją ścianą ) widzę serię pryszczy. Przechodzę detox i nie mam na to wpływu. Na szczęście niewielka warstwa cc kremu jest w stanie ukryć niedoskonałości. Za kilka dni wszystko wróci do normy, ale chcę dać ci do zrozumienia, że nie jestem idealna.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

1 Pomyśl o swoim bagażu genetycznym? Jakie jest twoje pochodzenie? Czy jest związane z miejscem, w którym teraz żyjesz?

Urodziłam się w Polsce. W mieście, które zatruwa środowisko, bowiem znajduje się tam Petrochemia. Jeszcze w podstawówce przeniosłam się na wieś, gdzie powietrze było zdecydowanie lepszej jakości. Byłam otoczona lasem i bujną roślinnością. Trzy lata temu przeniosłam się do Warszawy. Rodzina mojej mamy pochodzi z Wielkopolski, rodzina taty z Kresów, ale też musieli się przemieszczać, wciąż jednak klimat był podobny.

2. Jak twoi rodzice dbali o zdrowie, kiedy byłaś dzieckiem? Uprawiali sport czy raczej wylegiwali się na kanapie? Przypomnij sobie, jak odżywiałaś się jako dziecko. Czy w twoim domu zabraniano nadmiernego spożycia cukru czy cały czas jedliście pokarm typu fast food?

Do piętnastego roku życia moja dieta była godna pożałowania. W dzieciństwie żywiłam się słodyczami, białym pieczywem, białym mlekiem, minimalną ilością warzyw, kluskami, pierogami, naleśnikami, kotletami, parówkami, serem, jogurtami i pieczonym kurczakiem … Miałam silne alergie i koszmarną odporność organizmu! Pobiłam rekord w przychodni najgrubszą kartoteką chorób. A zapalenie płuc, czy drożdżyca wiązały się z antybiotykami. Tata się gimnastykował, mama nie miała czasu. Byłam zmuszana do chodzenia na basen, jeździłam na rowerze, czy grałam w tenisa, ale co z tego?! Słodziłam (czarną) herbatę 6 łyżeczkami białego cukru! Dziś wogule nie słodzę.  W wieku 10 lat wykluczyłam z diety zwierzęta, chociaż nadal jadłam żelki, bo nie miałam aż takiego wnikliwego spojrzenia na substancje pozyskiwane ze zwierząt. Zdarzyły się sporadyczni ryby lub frutti di mare. Uwielbiałam pizzę i byłam częstym gościem w McDonaldzie! Tak, to ja! Nie znosiłam wf’u, więc przez większość życia miałam nadwagę lub otyłość pierwszego stopnia. Do tego dochodziła próchnica wywołana zbyt dużą ilością ciast, ciasteczek, cukierków, czekoladek! W domu wszyscy odżywiali się tak samo. Mama chciała abym jadła więcej owoców, ale no wiecie, owoce? Nikt ich ładnie nie pakuje, nie dołącza do nich nalepek, kolorowanek, czy maskotek.

Wszystko się zmieniło 6 lat temu, kiedy przestawiłam się z diety wegetariańskiej ( ograniczonej kalorycznie przez anoreksję ) na dietę wegańską, a następnie witariańską. W moje ślady poszła mama, która również wegetarianką była odkąd ja skończyłam 3 latka. Nasza kuchnia przeszła rawolucję i wszystkim wyszło to na zdrowie :)

3. Czy w twojej rodzinie występują choroby, na które cierpi większość jej członków, na przykład cukrzyca, choroby serca, otyłość? Jak wygląda kwestia alergii? 

Obecnie wiem, że na rozwój chorób ogromny wpływ ma sposób żywienia. Nadwaga, choroby serca, nowotwory, tętniak i alergie występowały w naszej rodzinie.

4. Opisz, gdzie żyjesz teraz. W jakim klimacie? W dużym mieście, czy na terenach wiejskich? Jaka jest jakość powietrza w tym miejscu?

Jakość powietrza jest średnia. Mieszkam w Warszawie, ale nie w samym centrum, raczej bliżej terenów wiejskich. Zmiany klimatyczne są odczuwalne i widoczne gołym okiem. Obecność komarów za oknem niepokojąca, zwłaszcza, że mamy koniec listopada. Zimy są cieplejsze.

5. Zastanów się nad swoim zwykłym dniem. Jaka jest twoja praca? Jak wygląda życie rodzinne? Doświadczasz stresu, ale znasz dobre sposoby na relaks i odpoczynek? A może nie jesteś w stanie zsiąść ze stresowego rollercoastera?

Pracuję w domu i staram się wyciszać. Unikam stresujących sytuacji. Czasem słucham muzyki, Koranu, biorę długi prysznic i piję matcha latte, co mnie bardzo relaksuje. Rok 2014/15 był dla mnie przytłaczający przez co przytyłam do granic możliwości, ale wszystko powoli wraca do stanu pierwotnego.

6. Jak wygląda skóra twojej mamy? A jak babci? Co wiesz na temat tego jak dbają o cerę?

Wydaje mi się, że cera mojej mamy bardzo zyskała po przestawieniu się na zielony weganizm. Zawsze używała kremów, Dr. Eris, Tołpa, Loreal, Vichy … Różne, przeróżne. Od lata używa Arbonne i już widać różnicę. W wieku 60+ miała tak suchą skórę, że żadna kolorówka nie była wstanie się utrzymać przez długi czas 😉 Babcia była bardzo pomarszczona i nie było jej stać na lepszej jakości kosmetyki, ani też nigdy nie prowadziła zdrowego stylu życia.

7. Pomyśl w szczery i jak najmniej oceniający sposób o swoim ciele. Gdybyś nie czuła presji związanej z tym, że należy wyglądać w określony sposób, gdyby nie było magazynów z modelkami w bikini i teledysków Beyonce, czy mogłabyś się czuć szczęśliwa i zadowolona z ciała, jakie posiadasz? Mam na myśli twoją wagę, siłę, energię i elastyczność – czy są one na dobrym poziomie, czy coś wydaje się zaburzone?

Waga 116 kilogramów przy wzroście 190 cm to zdecydowanie za dużo, ale 88/85 było odpowiednie. Po za tym skóra na nogach jest za sucha, zwłaszcza zimą. Do niczego innego nie mam zastrzeżeń. Nad modelką, czy gwiazdą pracuje sztab profesjonalistów. Wygląd przekłada się na ich sukces i trwałość kariery, co nie równa się uczuciu szczęścia i zadowolenia z życia.


 

TWOJA PRZESZŁOŚĆ

Pierwszym krokiem w planowaniu, jak możesz poprawić stan swojego zdrowia i wyglądu skóry, jest zrozumienie swoich korzeni. Pochodzenie etniczne, geograficzne i dzieciństwo mają kluczowe znaczenie dla tego, jak dziś wygląda twoje zdrowie.”

Autorka ukierunkowuje tok naszego myślenia na płaszczyzny, które przeważnie pomijamy. Nie wiem za wiele na temat mojego drzewa genealogicznego, ale wiem, że moja mama miała podobną cerę do mojej. Zawsze wyglądała o 10 lat młodziej ( większość ludzi uważa, że jestem o 5-7 lat młodsza ), co zwłaszcza na „starość” jest cennym darem.

Masz określony typ sylwetki i prawdopodobnie jest on bardzo podobny do sylwetki kogoś z twojej rodziny. (…) Ludzie są w stanie lekko zmienić swoje ciała, cierpliwe nad nimi pracując i zachowując ogromną rozwagę w kwestiach żywieniowych. (…) Lepszym wyjściem jest zaakceptowanie siebie. (…) Chodzi mi o dążenie do takiego stanu zdrowia, który jest odpowiedni dla twojego ciała. Jeśli tego nie zaakceptujesz  stracisz dużo na tęsknotę za czymś, co po prostu nigdy się nie stanie. Dbaj o swoje zdrowie, ale pamiętaj, że jeśli masz kształty Kim Kardashian, nie ma sensu, żebyś dążyła do wyglądu Kate Moss. Skończy się to niezdrowymi nawykami i tym, że będziesz nieszczęśliwa. (…) Waga ciała zwykle nie jest wskaźnikiem zdrowia, a zarówno zdrowe, jak i chore ciała występują w każdym rozmiarze.

Dawniej walczyłam ze swoim ciałem. Marzyłam o rozmiarze 00. Nie było to możliwe. Najniższy rozmiar to S, który mogłam na siebie wcisnąć pożywiając się 200 kaloriami na dzień.

Twoje pochodzenie ma znaczenie. (…) Jeśli chcesz jeść to, do jedzenia czego twoje ciało się przyzwyczaiło, musisz jeść różne produkty, w zależności od tego, kim byli twoi przodkowie. Ma to sens: różni ludzie adaptowali się do jedzenia produktów, które były dla nich dostępne, i przekazali te przyzwyczajenia kolejnym pokoleniom. (…) Twoje korzenie mohą zawierać cząstki całego świata, dlatego bardzo dobrze jest wiedzieć o nich nieco więcej. Dzięki temu będziesz mogła wprowadzić do swojego życia kilka modyfikacji, które szybko poprawią ci samopoczucie„.

Na pewno przebiłam wszystkich moich przodków dietą wegańską, składającą się głównie z roślin, które w Europie nie występują. Jem banany, daktyle, awokado, spirulinę … Dobrze czuję się po kaszy jaglanej, ważne są dla mnie również kiszonki, choć jest tego niewiele. Moi rodzice mieli bardzo ubogą dietę w składniki odżywcze, a co jedli Słowianie i ludność germańska? Domyślam się, ale niekoniecznie mi to pasuje. Nie mam na co narzekać! Jestem zadowolona ze swojego ciała, a przyrost tkanki tłuszczowej zawdzięczam żywności przetworzonej, więc po jej wyeliminowaniu ograniczeniu ciało wraca do odpowiednich dla niego rozmiarów. Są ludzie, którzy zmagają się z gorszymi problemami, jak np. łuszczyca, czy trądzik. W moim przypadku trądzik, jak i alergie zniknęły bardzo szybko po odstawieniu nabiału! A znam weganki, którym to nic nie dało. Zamiast wzorować się na guru odżywiania lepiej wyznaczyć swój własny szlak, który będzie nam służył. Tą myśl staram się przypominać co jakiś czas na łamach bloga. Mam nadzieję, że poparta odpowiednią literaturą, w końcu zostanie doceniona.

Zmiana wymaga czasu. (…) Ważne, aby być cierpliwym do własnego ciała i zrozumieć, że dostosowanie się do drastycznych zmian wymaga czasu. Pamiętasz całe miski kolorowych płatków śniadaniowych, które jadłaś co rano aż do ukończenia liceum? Niestety, w pewien sposób one nadal są w tobie. Nie możesz po zjedzeniu jednej sałatki oburzać się, że twoja skóra nie wygląda lepiej„.

Ten cytat przypomniał mi wiele ataków wymierzonych we mnie, kiedy podejmowałam się długodystansowych uczt sokowych i głodówek, które przyspieszały proces oczyszczania się. Na diecie 100% witariańskiej proces trwa około 7 lat, a im mniej surowizny tym ten czas zostaje wydłużony. Im wcześniej zmienisz swój styl życia, tym lepiej dla ciebie. Nie ma co się ociągać, przekładać tego na następny rok, czy miesiąc. Liczy się czas teraźniejszy.

Przystosowanie ciała do zmiany oczekiwań zabiera dużo czasu.(…) Bądź delikatna dla skóry i ciała, kiedy przystosowują się do nowych warunków.

A teraz uwaga … 

Masz pewien typ skóry, ale nie taki, jaki ci się wydaje. (…) Określenia takie jak „skóra mieszana”, czy „strefa T” to czysty chwyt marketingowy. Porcelanowa skóra – to jest typ skóry. Ciemna skóra. Skóra, która zawsze wygląda na muśniętą słońcem. Piegowata. Cera rudzielca. Albinoska. To wszystko to są typy skóry. Tłusta skóra, sucha, czy z niedoskonałościami – to tylko symptomy. Mogą występować tymczasowo lub utrzymywać się przez dłuższy czas, ale pozostaną objawami, na które są przecież jakieś sposoby.

Pierwszy raz przeczytałam o tym w książce „Your right to be beautiful” Tonya Zavasty! Zastanów się nad tym, bo tak jak pisała Tonya, tak samo Adina tłumaczy nam, że wypryski, przesuszenie to symptomy, które można wyleczyć zmianą stylu życia! Wszyscy jesteśmy stworzeni do tego, aby być pięknymi, pełnymi blasku i wigoru, ale przez brak konsekwencji i powielanie tradycji przodków mamy to co mamy!

Nasze działania pielęgnacyjne muszą być zidywidualizowane. Podobnie jak w przypadku ciała, nie jesteś w stanie zmienić naturalnego wyglądu skóry za pomocą kosmetyków i innych działań … i nie powinnaś próbować tego robić! Dzięki niewielkim zmianom w pielęgnacji poradzisz sobie z objawami, które wynikają z twojej genetyki, stylu życia i diety.”

STYL ŻYCIA

„Jak wygląda twoje życie rodzinne? Kochasz swoją pracę, czy ją nienawidzisz? Masz na koncie dużo nadgodzin? Masz dzieci? Ćwiczysz chociaż trochę? Przyjmujesz dużo suplementów? Bierzesz na stałe jakieś leki? Może tabletki antykoncepcyjne? Palisz papierosy? Każdy nawet niewielki szczegół twojego życia wpływa na ciebie i twoją skórę.

Z tym wszystkim, emocjami, stresem, zmęczeniem, toksynami każdego dnia zmaga się nasza skóra! Wow! Bóg jest niesamowity! Allahu Akbar! Ostatnio więcej pracuję, ale kocham to co robię. Spędzam dużo czasu w mieszkaniu. Mam pogodne kontakty z rodziną. Często się odwiedzamy, dzwonimy do siebie. Nie palę papierosów. Nigdy nie paliłam. Nie piję alkoholu. Nie jem glutenu i białego cukru. Staram, aby 50% składników w diecie było pochodzenia organicznego. Nie przyjmowałam nigdy tabletek antykoncepcyjnych. Od 6 lat nie używam leków, tylko medycyna naturalna. Od niedawna suplementuję B12 i Omega 3. Ćwiczę kilka razy w tygodniu, około 30 minut plus spaceruję, jak tylko jest okazja. Za mało śpię.

Jeszcze bardziej interesujący jest pogląd, że możesz uaktywnić gen poprzez styl swojego życia, a potem przekazać go dzieciom, a nawet wnukom.

Poczucie niespełnienia ma subtelniejszy wpływ na twoje zdrowie, ale może być równie wyniszczające. Problem z byciem niezadowolonym z życia nie polega tylko na tym, co zwykle mu towarzyszy ( podniesiony poziom hormony stresu), ale też sprawia, że przestajesz o siebie dbać.”

Ludziom brakuje odwagi do zmian. Brakuje im również siły, by walczyć o realizację marzeń. Za szybko się poddają.

Jednym ze sposobów na wprowadzenie do życia zdrowszych nawyków jest rozpoczęcie od małych rzeczy„.

Polecam, u mnie ta metoda sprawdza się najlepiej. Wprowadzam małe zmiany, ale konsekwentnie je wykonuję, a jak staje się to moją rutyną, zaczynam myśleć o kolejnym punkcie.

Aktywność fizyczna jest jedynym skutecznym czynnikiem odmładzającym. Siedzący tryb życia postarza twoją skórę.

Zacznij od prostych czynności. Spacer z ukochanym, schody zamiast windy, a później znajdź dyscyplinę, która będzie sprawiać ci przyjemność. U mnie jest to taniec we własnych czterech ścianach i długie spacery po zmroku.

SPOŻYWANE POKARMY

Dieta jest najważniejszym środkiem zapewniającym piękną skórę. Nie możesz jeść śmieciowego jedzenia i mieć świetnej skóry. Koniec i kropka. (…) Problem polega na tym, że prawie wszyscy bardzo wierzymy w zalecenia nieznających nas ekspertów, a wciąż mało słuchamy naszych ciał. Każdy z nas jest inny. Tak samo jak nasze pochodzenie i styl życia wpływają na nasze zdrowie, określają również to, jak powinniśmy się odżywiać. Sposób odżywiania zmienia się podczas naszego żīcia i w dużym stopniu zależy od naszej psychiki

Autorka książka poleca przestać bać się tłuszczy i węglowodanów. Polecam nasiona, kasze, awokado 😉 Zaleca nie podążaniem ślepo za jednym stylem żywienia, czy dietami. Tak samo jest z dietą raw – niektórych ludzi wychładza!

Milion malutkich szczegółów składa się na to, kim jesteś. Oznacza to, że nie powinnaś odżywiać się czy dbać o swoją skórę dokładnie tak samo, jak ktoś inny ani wykonywać identycznych ćwiczeń. I chociaż nie możesz uciec od swoich korzeni, nie pozwól im, by przejęły kontrolę.”

Zachęcam do przeczytania książki „Szczęśliwa Skóra. Naturalny program domowej ekopielęgnacji „Adina Grigore!