KONTROWERSYJNE SKŁADNIKI KOSMETYKÓW ARBONNE

#arbonne #beauty #kosmetyki #toksyny

tomuszewstaw

Praca w Arbonne tak mnie pochłania, że z trudem znajduję chwilę na  stworzenie wartościowego przekazu na bloga. Dziś tak się złożyło, że dzień zakończył się wielkim sukcesem i wykreśleniem ważnego celu z kalendarza!

Arbonne spełniają surowe standardy wyznaczone przez Unię Europejską, Kanadę, Australię, Nową Zelandię i Stany Zjednoczone Ameryki Północnej ds. Żywności i Leków.

Jako niezależna konsultantka mam dostęp do źródeł informacji na temat marki Arbonne, których nie można znaleźć na internetach. Wyprzedzam fakty i informuję o kontrowersyjnych składnikach, znalezionych w tych wegańskich kosmetykach.

W 2014 roku opublikowałam artykuł pt. „Gówno w kosmetykach„, który niedługo będę musiała odświeżyć, bo naukowcy alarmują, że przeciętne kobiety każdego dnia nakładają na siebie około 500 różnych syntetycznych składników. Większość z nich jest tak silnie toksyczna, a ilość tak przytłaczająca,że system obronny i oczyszczający nie wyrabiają! Twój styl życia odbija się na twoim zdrowiu i wyglądzie! Życie bez problemów skórnych, przeziębienia, nowotworów i alergii jest możliwe! Nie ma na to tabletki, ale jest konsekwencja działania :) Dokonaj słusznej decyzji – Ogranicz toksyny z pożywienia, kosmetyków, kremów, środków do sprzątania, czy plastiku, a szybko dostrzeżesz różnicę :) Trzymam kciuki!

zrzut-ekranu-2016-10-07-o-03-49-30

DLACZEGO KOSMETYKI ARBONNE ZAWIERAJĄ/ZAWIERAŁY:

DIAZOLIDYNYLO MOCZNIK ( INCI DIAZOLIDINYL UREA )

Najczęściej można znaleźć go w produktach do pielęgnacji włosów i ciała. Większość firm kosmetycznych wytwarza go z moczu zwierząt, ale firma Arbonne używała syntetycznej wersji tego składnika. Według strony Skin Deep obie wersje uznaje się na średnio niebezpieczne, a w skali od 1 do 10 przypadł im numer 6! Obawy, które towarzyszyły używania tej substancji to: rak, alergie, zaburzenia funkcjonowania układu hormonalnego. Diazolidynylo mocznik uwalnia formaldehydem, a według strony Stason to właśnie ta substancja odpowiedzialna jest za podrażnienia skóry. Firma Arbonne zaprzestała dodawania tego składnika do swoich produktów. Nieustannie pracują nad udoskonaleniem składów, aby nie zagrażały zdrowiu.

EDTA ( INCI DISODIUM EDTA )

Sól disodowa EDTA to kolejny składnik syntetyczny, który nie wzbudza zaufania. Może zawierać niebezpieczny poziom dwóch związków: tlenku etylenu i dioksanu. Substancja ta może być również karcynogenna, a także zaburza układ nerwowy.

INCI DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE

Sól disodowa sulfobursztynianiu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego to składnik, który może występować w niektórych produktach Arbonne np. w szamponach. W skali od 1 do 10 jego toksyczność wynosi tylko 3, co oznacza średnie zagrożenie. W Arbonne spełnia on funkcję konserwantu, środka neutralizującego i środka powierzchowno czynnych, aby produkty były stabilne i działały zgodnie z oczekiwaniami. Bez tych 2 składników produkty uległyby skażeniu bakteryjnemu, a ich konsystencje rozdzieleniu. 

TEA ( INCI TRIETHANOLAMINE )

Trietanolamina znajduje się w niektórych produktach jest emulgatorem otrzymywanym w drodze syntezy. Uważa się, że jest to substancja wysoce toksyczna. Występują w niej nitrozaminy, związki powiązane z nowatorami.

Obawy związane z trietanolaminą wynikają z jej potencjalnego zanieczyszczenia wolnymi „aminami”. Obawy te są nieuzasadnione w przypadku produktów Arbonne, ponieważ używają TEA wysokiej czystości. A gdyby to nie było wystarczająco przekonujące, to dla nowych formuł firma znalazła zastępstwo!

 

Arbonne cały czas pracuje, aby takich substancji było naprawdę niewiele, ale nasze produkty nie są w 100% naturalne 😉 Kosmetyki bazują na naturalnych ( głównie roślinnych ) składnikach pozyskanych z wykorzystaniem min. nano technologii :) Są dziełem człowieka, nie natury :) I firma nie przekonuje na siłę, że jest inaczej! Nasze hasła głoszą, że nie używamy parabenów, olejów mineralnych, tłuszczów i składników odzwierzęcych, glutenu,  konserwantów uwalniających formaldehyd, syntetycznych aromatów i barwników, wazeliny, ftalanów, siarczanu sodowego eteru laurylowego SLES, laurylosiarczanu sodu SLS, talku, triklozanu, trietanolaminy TEA i wielu gorszych … 

zrzut-ekranu-2016-09-15-o-16-14-56

Mnie przekonały ze względu na weganizm, ekologię, niską zawartość toksyn i niesamowitą skuteczność! Używałam już kosmetyki witariańskie, całkiem naturalne od różnych producentów, ale ich jakość przyćmiła optymistyczny skład. Kupowanie w ciemno drogich produktów to ruletka, którą ja wielokrotnie przepłaciłam pustką w portfelu i podkową zamiast uśmiechu. Nie chcesz ryzykować z Arbonne? Ja też nie chciałam, do momentu, aż niezależna konsultantka podrzuciła mi próbki! Dziś to ja przejęłam pałeczkę, więc jeśli chcesz spróbować, daj znać – możemy się spotkać przy soku i porozmawiać :) Czekam na wiadomości voszczanowska@gmail.com