MISJA: POKONAĆ ZABURZENIA KOMPULSYWNE DZIEŃ 3

#raw gal diary #RawTill18 #to nie jest dieta #zaburzenia kompulsywne

Zrzut ekranu 2016-09-07 o 16.31.17

Zważyłam się po 15 dniach  i mogę podzielić się radosną nowiną, że nie ma już 118 kilogramów. Powrót do zdrowych i naturalnych składników robi swoje. Powoli, ale mi się nigdzie nie spieszy :)

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Dziennika nie prowadzę regularnie. Sięgam do niej, kiedy czuję, że moja silna wolna spada.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Muszę się pochwalić, że przez te dwa tygodnie nie miałam żadnych napadów. Nie zamawiam już jedzenia na telefon. Nie wyjadam słodyczy z pobliskiego sklepu nocnego. Zanikła we mnie ochota na fast foody i cukier. To dobrze.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Książka pełni rolę strażnika. Leży na widoku, niedaleko kuchni. Jej żółta okładka przypomina o misji! Dwa kilo z 40stu = 38!

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Wróciłam do spacerów. Tego pamiętnego dnia pobiłam rekord i spaliłam 2 tysiące kalorii! Kilka godzin na nogach w stolicy.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Na snapie viandraw możecie na bieżąco śledzić moje posiłki, bo nie zawsze znajdę czas, aby je sfotografować. I polecam smażony tempeh! Kupiłam w Evergreen! Niesamowity smak! Niestety muszę ograniczyć soję, bo przesadzam.