MISJA: POKONAĆ ZABURZENIA KOMPULSYWNE DZIEŃ 1

#raw gal diary #RawTill18 #to nie jest dieta #wilczogłodna #zaburzenia kompulsywne

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 04.11.48

Zakupiłam książkę ćwiczeń, która zbiera wiele pozytywnych recenzji. Jej celem jest pomóc uwolnienia się od potworów, które nie pozwalają nam zrealizować celów. W przeszłości wybrałam dietę raw food, aby uwolnić się od anoreksji bulimicznej, samookaleczenia się i depresji. Udało mi się, chociaż miewam momenty, kiedy słyszę ciche szepty, nakierowujące mnie na dawne tory. Nie zrobię tego, bo nie potrafię zapomnieć bólu i opłakanego stanu zdrowia, jaki był drugą stroną medalu. Wszystko szło w dobrą stronę, gdy moje cyber zauroczenie w Davidzie przywróciło kompulsywne objadanie się. Wybrałam to podświadomie, bo lepiej być grubą, niż co raz chudszą, słabszą i otoczoną uczuciem głodu. Lepiej dyszeć z wysiłku, niż przywoływać Angelę. Uciekałam od niej, na drugi koniec. W przeciwną stronę, a wraz ze mną moja waga. W pół roku przytyłam 10 kilogramów. Zawsze jadłam raw, ale przeważnie tylko do wieczora, bo w nocy płakałam i zmuszałam się do zjedzenia nawet dwóch pudełek ptasiego mleczka pod rząd, czekolad, ciastek. A w zeszłym roku zorientowałam się, kim był David. Mimo zakończenia wyniszczającej przyjaźni z psychopatką, pomimo wielu prób, nie potrafiłam zapomnieć o goryczy. Zmieniłam się na gorsze, ale nie byłam z tego zadowolona. Waga rosła, a maratony objadania się niezdrowym pożywieniem trwały. Tylko nocą. W sekrecie, kiedy nikt nie mógł mnie zobaczyć. Pewnie chciałam siebie ukarać, za łatwowierność. Analizuję swoje zachowanie na przestrzeni 2 lat.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.53

Byłam w szoku, kiedy waga osiągnęła 95 kilogramów, ale próba powrotu do zdrowia nie zakończyła się sukcesem. Byłam wykończona chorobami, pogrzebami i nieodwzajemnionym uczuciem. Wróciłam do tego samego, co znałam z dzieciństwa. Wtedy, kiedy chowałam kanapki w kapciach pod łóżkiem. Opowiadałam o tym w Zaburzonej Przeszłości. Później zobaczyłam 105, następnie 110, a kilka dni temu 118.  Pobiłam rekord.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.47

Kupiłam książkę, aby pomogła mi przez to przejść. Poprowadzić mnie za rękę. Zmobilizować mnie do zapanowania nad głosem Kompulusa. O to mój potwór. Czarna dziura, otchłań w jego brzuchu. Moją motywacją jest powrót do zdrowia, bo otyłość temu przeczy. Czuję ból serca. Nie mieszczę się w swoje ubrania. Jestem za ciężka dla kolana. Drugi motywator to Allah i tradycja jego Wysłannika. Dbanie o zdrowie, o ciało jest częścią praktyki i również będzie brana pod uwagę w Dniu Sądu Ostatecznego. Dla mnie jest to ważne, bo moim celem jest dostać się do Nieba.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.40

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.34

Moim priorytetem jest zaniechać kupowania i spożywania niezdrowej, przetworzonej i nienaturalnej żywności. Kiedy tego dokonam ( a od 3 dni jakoś idzie bez szwanku ), automatycznie będę odżywiać się bezglutenowo, wegańsko i witariańsko.

Drugim celem jest aktywność fizyczna i regularne posiłki. Na razie to ostatnie najgorzej mi wychodzi. Staram się przedstawić kolejność. Jeść więcej na śniadanie, niż na kolację.

Mam też własne cele, z poza programu książkowego, jak 500 gram zieleniny dziennie, czy 4-5 litrów wody dziennie i kiszonki.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.27

Nie dążę do jedzenia #fullyraw, bo mi to nie służy. Na surówce jestem od rana do wieczora. Rawtill18 to moja ścieżka.

Po 18 też zjadam surowe rośliny, ale już bez owoców, bo przeważnie gotuję bulwy lub makarony. Dziennie staram się wypijać 1-1,5 litra zielonego smoothie, a także włączać kiszonki i nasiona.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.15

Dzień 1

Za co jestem wdzięczna? Wypisałam najważniejsze dla mnie punkty, chociaż lista powinna być o wiele dłuższa. Każdego dnia budzę się z wdzięcznością dla Boga za to, że żyję w dobrym świecie, bez wojny, bez nienawiści, bez terroryzmu. Moje ciało i umysł jest sprawne. Mam mieszkanie, mam rodzinę, mam ubrania i jedzenie …

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.53.03

Chwila prawdy

Jedzenie, które mi nie służy, a które zjadam w chwilach napadu: wegańska żywność przetworzona, gluten, fast food, słodycze

W jakich sytuacjach jem za dużo? Kiedy czuję się smutna, zdenerwowana, wydarzyło się coś nieprzychylnego.

Kiedy jem, kiedy nie czuję głodu? Ze złych emocji, dla ukarania siebie za niepowodzenie, w weekendy, nocą, dla odreagowania.

Moje niedobre nawyki żywieniowe: nie jem śniadań, albo za mało, a za dużo na noc.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.52.51

Moja waga to 118 kg / 190 wzrostu

Pierwszy dzień spacer, gdzie spaliłam 684 kalorie w ciągu 1 godziny 25 minut. Spacery, joga i pilates będą ze mną przez cały czas.

Zrzut ekranu 2016-08-26 o 10.52.44

Bilans:

woda cytrynowa 2 l , zielone smoothie 1 l, smoothie owocowe 1 l, figa, makaron ryżowy z tofu, cukinią, kurkami ; chrupki ryżowe

Podsumowanie:

Za mało piję wody, chociaż lepsze 2 litry, niż nic, a tak też bywało.

Nie jadłam glutenu. Jadłam wegańsko. Przestrzegałam planu RawTill18. Wypiłam porcję zielonego smoothie.

Spacerowałam i pokonałam dystans 5 kilometrów, ale nie czułam się zmęczona. Postaram się nie jeść po 22 i chodzić wcześniej spać.