JAK ZACZĄĆ DIETĘ RAW FOOD ( WEDŁUG MIMI KIRK)?

#dieta raw food #mimi kirk #raw guide

Zrzut ekranu 2016-06-17 o 10.28.35

 

Dieta raw food ( wegańska, czy wegetariańska ) zyskuje na popularności zwłaszcza latem, kiedy warunki atmosferyczne sprzyjają spożywaniu świeżej zieleniny, warzyw i owoców. Większość pań interesuje się nią, aby zmieścić się w swój wymarzony strój bikini i zaprezentować wdzięki na plaży Malibu. Trochę szkoda, że traktują witarianizm dosłownie, jak dietę cud! Tydzień, dwa i koniec, w obawie przed skrajnym wychudzeniem i niedoborami. Wielki mit, że liście sałaty są wyłącznie przeznaczone dla „anorektyczek” i modelek, bowiem dzikie zwierzęta żywią się nimi każdego dnia, chociażby żyrafy, słonie, czy orangutany. Od nadwyżki surowego pokarmu w naszym jadłospisie poprawi się nasze zdrowie, samopoczucie i wygląd zewnętrzny. Każdą porą roku można żywić się raw, ale nie trzeba być temu oddanym w 100%! Przygotowałam nowy poradnik dla początkujących, na podstawie informacji z książki Mimi Kirk „Live Raw Around the World”! Mam nadzieję, że zainteresujesz się nią zdecydowanie na dłużej :)

2c50870ead8bdf0453304d1308a24d10

Poszukaj wsparcia!

Zacznij swoją przygodę od znalezienia nowych znajomych ze świata raw food w twoim kraju, mieście lub za granicą. Przydatne będą do tego grupy na facebooku ( Surowe Laski ). Złap kontakt z witarianami z social mediów. Skupiaj wokół siebie osoby, które mają podobne spojrzenie na dietę do twojego.

Przejrzyj internet!

Wygoogluj blogi i strony internetowe na temat diety raw food. Spotkasz się z wieloma różnymi stylami odżywiania, bo nie ma jednego schematu, ale zyskasz tym samym więcej wiedzy i inspiracji. Zajrzyj również na youtube, pinterest i instagram! Przydatne hashtagi: #rawfood #rawvegan #hclf #rawtill4 #witarianizm

Prowadź dziennik diety!

Nie chodzi o zapisywanie bilansów i spalonych kalorii, a prowadzenie dzienniku, gdzie zanotujesz stan samopoczucia, zaobserwowanych zmian, poziom energii i emocji, jakie towarzyszą podczas spożywania roślinnych posiłków. Rozpisz w punktach, dlaczego zdecydowałaś się na dietę wegetariańską, wegańską, czy witariańską. Wypisz plusy i cele, jakie chcesz osiągnąć dzięki nowemu stylu odżywiania.

Oczywiście może to być również blog, ale licz się z tym, że nie będzie to już tak intymne. Każdy będzie mógł przyjść i ocenić twoje postępy, często spotkasz się z niezrozumieniem ze strony przeciwników, ale zwiększysz też szanse na poznanie osób bliskich twoim przekonaniom. Są blogi, które wymagają posiadania klucza – hasła dostępu, co ograniczy ilość hejterów.

Czytaj etykietki!

Większość surowego pożywienia nie ma żadnych etykietek ze składem, ale gotowce, które powoli pokazują się w naszych sklepach wymagają już biegłości w analizowania ich składu. Nie zawsze przymiotnik „raw” u każdego producenta oznacza najwyższą jakość i czystość składu. Jeśli szukasz suszonych owoców lub suszonych chlebków i batoników to kupuj zawsze z widocznym certyfikatem organicznej żywności, aby uniknąć kontaktu z dwutlenkiem siarki. Ten konserwant niszczy substancje odżywcze i naraża twój organizm na nowotwory. Zainteresuj się historią i pochodzeniem jedzenia, które wkładasz lub wkładałaś do ust. Odstaw wszystkie niepokojące cię nazwy. Szukaj roślin od lokalnych plantatorów, rolników, dzikiej zieleniny lub uprawiaj własny ogród. Owoce egzotyczne, jeśli nie masz dostępu do organicznych, koniecznie umyj w occie i sodzie.

Zainwestuj w porządny sprzęt!

Na początku będziesz potrzebować jedynie blendera i najlepiej od razu wykosztować się na porządną markę, a nie maszynę za 100-200 złotych, która przy codziennym użytkowaniu rozpadnie się w pył po kilku miesiącach lub zwyczajnie przepali. Blender i wyciskarka, jak ostry nóż to najważniejszy sprzęt na witariańskiej diecie!

Przeprowadzaj oczyszczanie!

Dieta raw wegańska, czy raw wegetariańska ma moc oczyszczającą, ale ten proces jest powolny, dlatego przeprowadzaj co miesiąc lub raz na kilka miesięcy detox 3-7 dniowy na samych sokach lub smoothies. Soki najlepiej zielone z zieleniny dzikiej lub lokalnej, na osłodę dodaj jabłka lub jagody. Jeśli nie masz do nich dostępu, zjedz sałatkę pokropioną oliwą tłoczoną na kamieniu, octem jabłkowym i ziołami. Nigdy się nie głodź! Jedz tak dużo owoców, warzyw, nasion, aby zaspokoić głód. Przez pierwsze miesiące będziesz jadła więcej, ale po jakimś czasie unormuje się to. Bazuj na świeżych produktach, nie na suszonych w dehydratorze.

Nie namawiaj innych!

Z własnego doświadczenia odradzam namawiać / przymuszać członków rodziny, czy znajomych do diety witariańskiej, czy nawet wegańskiej. Nie staraj się przekonać ich na siłę, że nie mają racji. Możesz uspokoić ich niepokój o twoje zdrowie ( zaburzenia odżywiania) publikacją lekarzy i naukowców zajmujących się tematyką diet wegańskich i witariańskich. Nie zawsze będzie łatwo, ale nie angażuj się w bitwy żywieniowe. Jedni palą papierosy, mimo ostrzeżeń na opakowaniu, drudzy piją codziennie 2 puszki piwa, choć ich wątroba tego nie popiera, kolejni podają małym dzieciom coca colę … Z mojego punktu widzenia jest to niepoprawne, ale oni to samo myślą o mnie. Zamiast grillować z przyjaciółmi, zrywam chwasty. Wolę im przyznać rację, aby osiągnąć spokój. Rób to co sprawia ci przyjemność i gwarantuje zdrowie. Kiedy będziesz już gotowa, zorganizuj witariańskie przyjęcie i zaproś na nie znajomych i rodzinę, aby przekonali się, że to co jadasz jest sycące, smaczne i przezdrowe!

Słuchaj swojej intuicji!

Nawet wśród witarian spotkasz ludzi, którzy będą ingerować w twój jadłospis. Albo jesz za dużo tłuszczów, albo za dużo orzechów, albo za mało węglowodanów, albo jesz za małe porcje pożywienia, albo objadasz się za dużą ilością owoców 😉 W internecie spotkasz wiele przemądrzalców, którzy będą chcieli ingerować w twoje życie. Konsultuj się wyłącznie z dietetykami, certyfikowanymi health coach’ami, bądź lekarzami. Wiedzę czerp z książek ludzi, którzy posiadają bibliografię podpartą naukową i lekarską wiedzą. Pamiętaj, że to, że na kilka osób coś zadziałało, nie gwarantuje sukcesu również w twoim przypadku. Nie bądź dla siebie surowa! Nie dąż do perfekcji na talerzu! Potraktuj raw food, jako przygodę, która cię do niczego nie zobowiązuje. Moim zdaniem najważniejsze, aby każdego dnia zjeść jak najwięcej surowych roślin, ale nie każdego dnia chcę trzymać się swoich idealnych zasad. Dopóki nie robię tego nagminnie mam prawo wyjść czasem na wegańskiego burgera i pizzę!