CZY FASCYNUJĘ SIĘ KULTURĄ ARABSKĄ?

#AskVi #fascynacja #kultura arabska

Zrzut ekranu 2016-04-21 o 01.09.19

Kiedy poznajemy revertkę / konwertytkę, czyli nową muzułmankę od razu zakładamy dwie opcje zmiany jej decyzji:

1 – Zakochała się w muzułmaninie / Ma z nim romans, dziecko lub wyszła za niego za mąż. Aby lepiej wypaść w jego oczach wyrzekła się chrztu, ewentualnie on ją przekabacił na „ciemną stronę mocy”. Powinnam rzec „ciapatą”, bo owy mężczyzna koniecznie powinien być narodowości arabskiej, niekoniecznie made in Saudi. Dla większości Polaków każdy kto ma garbaty nosi, a w urzędzie ma wpisany język arabski klasyfikuje się do miana bycia Arabem. A po za końmi, to nie pałamy miłością do tej rasy. To słychać, widać i czuć.

2 – Przechodzi fascynację krajami arabskimi! Uczy się języka, porzuciła wieprzowinę dla falafeli i hummusu z Biedronki.Owija się szczelnie szmatami. Nie straszne jej mrozy, ani 30 stopniowy upał. Bełkocze coś po „marsjańsku”. Czyta książki, blogi o życiu codziennym w krajach Bliskiego Wschodu. Chciałaby się tam przenieść na latającym dywanie. Mieszkać w oazie.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Jakim jestem przypadkiem?

Muszę cię rozczarować, bo nie mam męża, ani kochanka. Nie wzdycham do mężczyzn o takiej urodzie. Wśród każdej narodowości zdarzają się przystojniacy i przeciętniacy. W liceum byłam zauroczona Polakiem, co nie kolidowało ze zmianą decyzji w czwartej klasie.

W życiu przechodziłam różne fascynacje. Zaczynałam od dalmatyńczyków, przeskakując po czasie na Kubusia Puchatka, lolita fashion oraz hime gyaru, co wiązało się z uwielbieniem japońskiej popkultury, a także w późniejszych czasach Italii. Aktualnie fascynuję się dietą witariańską, ale nie kulturą arabską. Jestem artystką i czerpię inspiracje z różnych źródeł. Podoba mi się arabska ornamentyka, lubię ich przyprawy i znam kilku projektantów mody, ale nie dostrzegam u siebie, żadnej fascynacji. Na równi z wyżej wymienionymi wyróżnieniami, lubuję się w meksykańskich pustyniach, kaktusach, hawajskim języku, marokańskich pufach i francuskim rokoku. Nie jestem na bieżąco z sytuacją polityczną i kulturową w krajach skąd pochodzą źródła natchnienia. Nie ubieram się nawet na arabską modłę, tylko bliżej mi do przedwojennej Słowianki, Afrykanki, czy lady vintage. Bawię się modą, bo chcę być sobą.