NOWA PIRAMIDA ŻYWIENIA DLA WSZYSTKOŻERCÓW

#piramida żywienia #vidiary #wszystkożercy #zdrowe odżywianie

Zrzut ekranu 2016-02-04 o 20.08.51

Zmienia się świadomość ludzi na temat zdrowego odżywiania! Jesteśmy cywilizacją, która truje się nawzajem wymyślając syntetyczne związki chemiczne, a następnie szprycując nimi jedzenie. Celem jest obniżenie kosztów produkcji. Większy zysk dla producentów, farmaceutów i lekarzy. Tym samym więcej chorych, zdenerwowanych i cierpiących ludzi. Po 7 latach Światowa Organizacja Zdrowia tupie nogą i zmienia kolejność produktów w piramidzie żywienia. Zaczyna się era przyjazna rośliną! Mięsa jest coraz mniej! Hura!


W piedestale jest „ruch„, czyli minimum pół godziny dziennie poświęconych wysiłkowi fizycznemu, który angażuje kończyny i mięśnie. Niech to będzie dyscyplina, która sprawia nam przyjemność np. steper przed telewizorem, joga, pilates, spacer na świeżym powietrzu.

Po aktywności pamiętaj o wodzie! Przy odżywianiu opartym głównie na żywności gotowanej ( martwej ) minimalna ilość to 2 litry.

Rośliny, czyli warzywa i owoce są tu najważniejsze. Dodam od siebie, że najprościej przemycać je do diety w formie smoothies, soków i sałatek. Niezdrowa sól kamienna zostaje wykreślona na rzecz świeżych ziół i przypraw, które potrafią zdziałać cuda w kuchni.

Zboża to także rośliny, ale odradzam spożywania ich na surowo. Nawet podkiełkowane nie zawsze są bezproblemowo przyswajalne przez organizm. Dietetycy i eksperci od spraw żywienia odradzają wybielane produkty. Liczy się hashtag #whole , czyli pełnoziarniste!

Teraz przechodzimy do nabiału! Wciąż do większości ludzi nie dociera, że pasteryzowany nabiał jest toksyczny. Nadal do ludzi nie dociera, że mleka innych ssaków nie są nam pisane. Nadal nie rozumiem, dlaczego w sklepach nie ma mleka ludzkiego. Nadal nie rozumiem , dlaczego ludzi to obrzydza, a spożywanie wydzielin krów, których na oczy nie widzieli, już nie.

Mięso ssaków, ptaków, ryb i owoców morza należy ograniczyć do minimum! Już nie codziennie, a 3 razy w tygodniu. Im rzadziej, tym lepiej. Zdrowiej zjadać ryby i jaja! Ryby ze słodkowodnych źródeł lub organicznych hodowli. Oceany i morza są zanieczyszczone metalami ciężkimi! Jeśli jajka to nie te ze zwykłego sklepu, a ze wsi albo organicznej hodowli, która szanuje życie.

We właściwie skomponowanej diecie nie może zabraknąć tłuszczów roślinnych. Wybierajmy MCFA, czyli kwasy tłuszczowe o średniej długości łańcuchach. Powodują spalanie się tkanki tłuszczowej oraz stabilizację wagi. Nie zapominajmy o (namoczonych) orzechach i nasionach, które zawierają najbardziej naturalną formę tego składnika odżywczego!

Na samym szczycie znalazł się pan cukier. Mam nadzieję, że nie w wersji wybielonej, czy syropu glukozowo fruktozowego! Lepsze wydanie to np. syropy klonowy, czy cukier kokosowy. Cukier i słodziki używamy w niewielkich ilościach. Moim zdaniem lepiej sięgać po naturalne słodziki! I nie, ksylitol nie jest naturalny.