KOLEJNE 3 DNI GŁODÓWKI ZA MNĄ …

#głodówka #głodówka sucha #głodówka wodna #vidiary

S

28 stycznia 2016

Czwarty dzień głodówki wodnej / suchej!  W nocy męczył mnie prawdziwy głód.

Obudziłam się o 11 z posmakiem ziemi w ustach. Do 16 byłam na suchej głodówce. Przerwałam ją 1 1/2 łyżki oleju kokosowego.

Obliczyłam, że jeśli chcę, aby olej kokosowy mógł przyspieszyć spalanie tłuszczu to muszę jeść 10 łyżek dziennie. Ojej …

Psychicznie czułam się silniejsza, ale fizycznie doskwierał mi ból kręgosłupa. Wypiłam 1,5 litra wody.

Byłam nadaremno w toalecie.

29 stycznia 2016

W nocy dostałam skurczu stopy. Udało mi się rozmasować stopę i doprowadzić do normalnego stanu.

Rano obudziłam się z potwornym bólem głowy. Do 15 leżałam w łóżku. Nic nie piłam.

Wyszłam z łóżka. Zrobiłam szczotkowanie na sucho całego ciała i wzięłam prysznic. Trochę to pomogło.

Przez cały dzień czułam pieczenie w klatce piersiowej. Palił mnie przełyk. Głowa pękała. Miałam zawroty głowy.

O 17 minął mi ten ból i poczułam się dobrze. Przełyk nadal mnie palił. Wyschły mi usta – wypluwam flegmę.

O 17:35 przerwałam suchy post wodą. O 18:38 czułam wypalanie w brzuchu, głowa mnie znów uciskała.

O 22 szaleję z bólu! Uciska mnie prawa połowa. Wypijam 1 litr wody i ból ustępuje. Roluję bolący guz ( rano go nie było ) rolką z kolcami.

Nie chce mi się jeść. Jedzenie mnie odrzuca. Rozumiem, że czasem nie szanuję swojego ciała i oto efekty uboczne zaniedbań.

W dzieciństwie wiele chorowałam. Miałam najgrubszą książeczkę zdrowia w całej przychodni. Masa antybiotyków i lekarstw.

30 stycznia 2016

Obudziłam się o 11 rano. Ból głowy ustał. Pobolewały mnie różne miejsca na plecach. Flegma wciąż wypływa.

Jestem osłabiona, senna i mam zawroty głowy do wieczora. Wypiłam 1,5 litra wody. Potem przestałam liczyć szklanki.

Wypiłam ciepłą wodę z solą kala namak na przeczyszczenie jelit, bo czułam, że coś się tam zbiera, ale nie ma jak wyjść. Nie pomogło.

Ile dni jeszcze dam radę?

Wciąż planuję 10 dni, a więc zostały mi tylko 3! Czas szybko leci! Wkrótce ominie mnie kult obżarstwa rakotwórczego tłuszczu. Nie robię postoju. Głodówkę przerwę zielonym sokiem 50/50 rozcieńczonym wodą. Soki będą przyjemniejsze, bo mają smaki.