WITARIANKA W LONDYNIE | WHOLE FOODS MARKET

#london #londyn #raw&the world

Zrzut ekranu 2015-11-23 o 13.23.40To była naprawdę krótka wizyta w Londynie, ale moja pierwsza samodzielna podróż, więc bardzo dla mnie ważna. Nie zwiedziłam zbyt wiele, ale spędziłam miło czas i przetarłam szlak na kolejne samotne eskapady! Zrzut ekranu 2015-11-23 o 13.24.06

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Pierwszy raz z Modlina. Niesamowicie malutkie lotnisko. Tylko garstka ludzi czekających ze mną na samolot.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

 

Na lotnisku udało mi się kupić świeże, zielone jabłuszka oraz świeży ananas. Jak zawsze nie było zbyt wielkiego wyboru, ale nie zaleca się spożywania posiłków w trakcie lotu. Z Polski przywiozłam dwa opakowania Rawnello – przepyszne, witariańskie kuleczki.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Hotel po okazyjnej cenie, bo za dwie noce zapłaciłam ponad 200 złotych, ale dzielnica w III strefie, okno zalepione taśmą i łazienka na korytarzu. Widok przytłaczający, za oknem zauważyłam West Green Supermarket z afro-karaibskim jedzeniem. Dzielnica typowo czarno-arabska, ale wbrew stereotypom, czułam się tam bezpiecznie.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Zwiedziłam okolicę. Weszłam do kilku sklepików i wyniosłam witariański prowiant w postaci chlebków i przekąsek. Sklepikarze byli bardzo życzliwi. Okolica spokojna, ale nie za bardzo było tam, co robić. Gdybym była niczym Anthony Burdain mogłabym wpaść na falafel bez rezerwacji, ale wolałam przeczekać wieczór w czterech ścianach pensjonatu.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Zrzut ekranu 2015-11-23 o 13.23.49

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Stacja Piccadilly Circus, Oxford Street i okolice … Celem była wizyta w mekkce organicznej żywności Whole Foods Market! Architektura, ład i dbałość o szczegóły centrum miasta bardzo mi się spodobała. Żałuję, że nie mogłam zwiedzić miasta dokładniej, ale na pewno tak powrócę, bo nie udało mi się zahaczyć o żadną  witariańską restaurację.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Whole Foods Market | 20 Glasshouse Street

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Obejrzałam każdą alejkę wzdłuż i wszerz, piejąc z zachwytu przy witariańskich produktach! Wiem jaką radość sprawia znalezienie czegoś wegańskiego w Polsce, ale odkrywanie nowych raw smaków bywa jeszcze bardziej ekscytujące! Na zdjęciu trzy rodzaje hummusu ze skiełkowanej ciecierzycy. Na spróbowanie wybrałam buraczany oraz miętowy z zielonym groszkiem.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Dział z witariańskimi „płatkami” do mleka – skiełkowanymi, wysuszonymi, organicznymi i unikatowymi! Dieta raw nie ogranicza, więc można cieszyć się swoimi ulubionymi posiłkami w zdrowszej formie. Nie kupiłam, bo jestem w stanie stworzyć takie mieszanki sama i nie chciałam przepłacać niepotrzebnie. Ceny bardzo wysokie, bo większość produktów sprowadzana z zagranicy.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Witariańskie desery, ciasteczka i budynie w małych pojemniczkach.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Słynne gotowce w plastikowych ( sic!) opakowaniach ze świeżych owoców i warzyw.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Za krótko stałam na tym dziale, ale było tu masa czekolad. Wybrałam kilka rodzajów, których nie miałam jeszcze okazji skosztować. Teraz żałuję, że nie więcej …

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Te ciasteczka miałam przyjemność spróbować w jednej z amerykańskich wymianek. Kojarzę, że były smaczne, ale nie zapierające dech w piersiach, więc nie kupowałam.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Wegańskie mleczka z orzechów nerkowca i makadamii.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Wegański jogurt z kokosa.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Ukochane batoniki Roo’Bar.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Zakupiłam wegańskie lody na bazie mleka kokosowego z surowym kakao. W pierwszej chwili myślałam, że są to witariańskie lody, ale się pomyliłam. Nie były zbyt rewelacyjne.

SAMSUNG CAMERA PICTURESZrzut ekranu 2015-11-23 o 13.24.24Zrzut ekranu 2015-11-23 o 13.24.16 Zrzut ekranu 2015-11-23 o 13.24.39

Wydałam ponad 45 funtów, więc to nie tak źle, jak myślałam. Powstrzymałam się od wielu rzeczy. Najbardziej ucieszyłam się z raw czekoladek, różowej wody kokosowej i budyniu z nasion chia. W drodze powrotnej zahaczyłam o karaibski sklep z owocami, gdzie upatrzyłam sobie cherimoyę i pudełko świeżych daktyli.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Z centrum Londynu na lotnisko dzieliła mnie odległość przeliczona na 2 godziny jazdy autobusem, ale zjawiłam się tam przed czasem.

Zrzut ekranu 2015-11-20 o 11.56.37Zapomniałam wyciągnąć kosmetyki z bagażu podręcznego, ale cudem odzyskałam je z powrotem. Trochę się przy tym naczekałam, więc też i zgłodniałam … Zahaczyłam o kawiarnię, gdzie wybrałam lemoniadę, suszone truskawki, sałatkę owocową i nakd.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Znalazłam tu zdecydowanie większy wybór z wegańskim i witariańskim pożywieniem min. wrapy z hinduskim sosem, którymi podzieliłam się z mamą po powrocie do kraju. Kupiłam też zestaw w restauracji Itsu – pierożki z warzywami i fasolkę.


Następnym razem odwiedzę witariańskie restaurację. Jeśli jesteście spragnieni większej dawki raw&vegan jedzenia z Londynu, to wyczekujcie filmiku na moim kanale Daily Vi!