Recenzja witariańskich, czekoladowych ciasteczek Lifefoods

#food review

1ciasteczkacookieSkusiłam się na jedno ciasteczko z wygranej, którą otrzymałam od marki Lifefoods!

Wciąż żywię się świeżo wyciśniętymi sokami z warzyw, liści i owoców, ale wygląd tych ciastek mnie oczarował …

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal! Witariańskie jedzenie to nie powód do żali i smutków!!!

Nie zawsze uda ci się być 100% konsekwentną. Zdarzają się różne sytuacje, ale lepiej sięgnąć po surowe, niż coś innego.

1cookiesss

Po otwarciu ukazały się 4 sztuki ściśniętych i ofoliowanych czekoladowych ciasteczek, przełożonych kremem z nerkowców!

1tylciasteczek

Czy na pewno są one surowe? W składzie wymienione są:

Migdały, surowe nerkowce, agawa, kokos, surowa pasta kakao, surowe kakao, cynamon. Wszystko 100% organiczne!

Producent zapewnia, że suszenie przebiegało w temperaturze poniżej 42 stopni Celsjusza. Nie znajdziecie też tu konserwantów.

1cookiesamo
1podniesione

Pierwsze wrażenia? Mało słodkie, ale za to bardzo kakaowe.

Wierzchnia warstwa przypominała brownie, a nawet murzynka, czy jakiekolwiek inne pieczone ciasto czekoladowe.

Było łudząco podobne do standardowych ciasteczek. A krem delikatny i kremowy. Prawie niewyczuwalny.

1nadgryzlamcookie

Mają piękny, apetyczny kształt. Można się nimi najeść, bo jedno ciasteczko okazało się już bardzo sycące.

Świetna alternatywa dla dzieci i ciastoholików, bo zamiast cukru, mąki i jajek, mamy w składzie same naturalne i surowe produkty!