RAW | Sushi vel Maki ( z pietruszką zamiast ryżu )

#kuchnia azjatycka #raw #ryż #sushi

Ponoć wszystko co białe jest niewartościowe. Nie prawda. Białe warzywa są jak najbardziej w cenie.

Do realizacji dzisiejszego przepisu użyłam korzenia pietruszki. Posiekany imituje biały ryż.

Większość raw foodzistów ( nowy makaronizm ) woli używać posiekanego surowego kalafiora.

Podobno można użyć również nerkowców, skiełkowanej komosy ryżowej lub wyłącznie samych warzyw.

Szał na sushi wyparły burgery. Japońskie bary świecą pustkami, ale pozwoliłam sobie pobyć passe.

Pierwszy raz zostałam przymuszona przez los, do stworzenia samemu ulubionego wegańskiego maki.

Członkowie rodziny wątpili w powstanie surowej wersji. Powtarzali, że bez ryżu mi się nie sklei.

Udało mi się zaskoczyć tych niedowiarków! Z pozoru niczym nie różnią się od tradycyjnego maki.

Do tego są lekko strawne, wegańskie, surowe, bardzo sycące i bogate w pełne składniki odżywcze.

1. Zaczniemy od przygotowania masy imitującej ryż. Przygotujcie 3 pierwsze pozycje ze składników.

2. W zasadzie, food procesor ułatwi wam zadanie i sam drobno posieka i wymiesza wszystko razem.

3. Dodajcie sok z limonki i odrobinę wody. Tak to powinno wyglądać pod koniec miksowania.

4. Rozłużcie bambusową matę na blacie. Połóżcie na niej nori – błyszcząca stroną do dołu.

Każdy płat nori ma delikatnie zaznaczone poziome linie. Muszą być skierowane tak samo jak mata.

5. Przy dolnym brzegu nałóżcie „ryż”. Na każdym opakowaniu nori widnieje rysunkowy instruktaż.

6. Potnijcie dodatkowe składniki w paseczki. W moim maki znalazło się mango, papryka i marchew.

7. Zwijamy, łapiąc koniec maty i zakładając za nadzienie. Nie turlamy. Dociskamy palcami fragment.

8. Postępujemy w ten sposób, aż stworzy się rulon. Na końcu zwilżamy wodą odstający brzeg nori.

Polecam wam obejrzeć jakiś filmik na youtubie, wyjaśniający jak to naprawdę powinno być.

9. Bardzo ostrym nożem, kroimy nasz rulon, na sześć – osiem równych części.

10. Po za sosem sojowym, równie mile widziane będzie chrzan wasabi oraz marynowany imbir.

Mam nadzieję, że pomysł na takie sushi przypadnie wam i waszym znajomym do gustu! Smacznego!